Z racji tego, że mam dziś więcej wolnego czasu, postanowiłam zrobić mój pierwszy Tutorial makijażowy. Przepraszam za małe niedociągnięcia, ale robię to pierwszy raz, muszę też rozgryźć mój nowy aparat.
 
1. Na oko nałożyłam bazę Artdeko

2. Na całą powiekę ruchomą nakładam jasny fioletowy cień z Inglota nr. 440


3. Od połowy oka ku zewnętrznej części powieki  nakładam ciemniejszy, matowy cień z Kobo nr. 112

 

4. Wygląda to mniej więcej tak:


5. Następnie blenduję łączeniu obu kolorów

 
6. Pędzelkiem kulką nakładam śliwkowy cień Inglota nr. 445 w załamaniu powieki

7. Kolejno białym matowym cieniem Kobo nr. 101 rozcieram granicę między załamaniem powieki, a łukiem brwiowym





8. Małym pędzelkiem maluję dolną powiekę tj. cieniem Inglota nr. 440 oraz nr. 445

  
9. Następnie tuszuję rzęsy maskarą Big Drama- p2


10. Na koniec rysuję fioletową kreskę eyelinerem również z Inglota


A oto zdjęcia makijażu na różnych etapach jego powstawania:


 





Do wykonania tego makijażu użyłam:


Wybaczcie za jakość co niektórych zdjęć, ale dopiero ćwiczę i testuję aparat.

Pozdrawiam 

 

Patrycja

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

16 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż :) Świetnie, że udało Ci się zrobić tutorial - zawsze podobają mi się Twoje makijaże, może teraz uda mi się coś podobnego wyczarować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaalllllleeeeee slicznie! zdradziłaś tajni swojego pięknego makijażu oczu! ten ciemny cień w załamaniu powieki to cały sekret!:) Ja za mało to zawsze podkreślałam widocznie:D PIEKNIE

    OdpowiedzUsuń
  3. makijaż śliczny :)

    ale mam wrażenie, że jednego cienia nie pokazałaś ... tego na samym dole zdjęcia - kwadratowego ... na powiece go widzę, a w stepie nie ...
    jak się mylę, to przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jamapi: 6 step Pędzelkiem kulką nakładam śliwkowy cień Inglota nr. 445 w załamaniu powieki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny makijaż :D i świetna kreska, jaki numer ma ten eyeliner? ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. a no faktycznie :P
    ale na zdjęciu jakoś widzę dwa kolorki ... jakby trochę przekłamane jest?

    ale to nic - jutro idę na badania okresowe i okulista też jest przewidziany :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę, że ktoś najpierw tuszuje rzęsy, a później robi kreskę ;)
    Tak czy inaczej makijaż wygląda prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Martuś: zawsze robię odwrotnie, ale w ostatnich chwili stwierdziłam, że czegoś mi brakuje jednak brakuje w tym makijażu i dorobiłam kreskę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie Ci to wyszło! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz :)