Zaległe nowości z Niemiec :)

Jakieś półtora tygodnia temu moja mamusia przywiozła mi trzy produkty do włosów z Johna Friedy, jednak nie miałam, kiedy wam ich pokazać, a potem zwyczajnie zapomniałam :) Produkty te pochodzą z Niemiec i niestety dwa z nich z tego co się orientuję nie są dostępne w Polsce. 


- John Frieda Sheer Blonde- Blond Vitalizer, czyli odżywka bez spłukiwania do włosów blond
- John Frieda Sheer Blonde- Go Blonder- mój ulubiony rozświetlacz (rozjaśniacz) do włosów
- John Frieda Full Repair- odżywka do włosów zniszczonych.

Niestety nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować, gdyż obecnie używam produkty z Kollosa. Może na dniach spróbuję jak działają i dam Wam znać czy są godne uwagi :)
____________________________________________________________________________________

Dziś mój misiaczek zrobił mi ogromną niespodziankę, otóż zakupił nam bilety na sylwestra (byłam w szoku, gdyż to ja zawsze musiałam go namawiać na jakiekolwiek większe wyjścia), mało tego zamówił mi również wizytę u fryzjera na sylwestrową fryzurkę <szok>

Dworek, w którym będziemy się bawić wygląda mniej więcej tak:


Patrycja

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

13 komentarzy:

  1. O kurczę, zazdroszczę Ci TAKIEGO Sylwestra! :) My wciąż nie mamy żadnych planów niestety - jak co roku wszystko na ostatnią chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Go Blonder można dostać w SuperPharm, też o nim myślałam, ale trochę się boję tego co mógłby zrobić z moimi włosami :P A sala świetna - zazdroszczę! Ja mojego to na więcej niż domówkę nie wyciągnę - nie ma szans by ubrał garnitur :( Ech, faceci, pewnie już wiesz jakiego masz skarba :P

    OdpowiedzUsuń
  3. sala przepiekna,
    w Niemczech maja super kosmetyki, jaka by to nie byla firma czlowiek jest zadowlony:)

    OdpowiedzUsuń
  4. tez mi sie wydaje ze w SuperPharmie widzialam tego Johna:) oo a jakie produkty z Kallosa uzywasZ?:) bardzo lubie ich produkty :) A Sala genialna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawy sylwestrowej już zazdroszczę :D Od paru miesięcy 'chodzę' koło produktów JF, ale jeszcze nie jestem do nich przekonana. Nie wiem czy 35 zł za szampon czy odżywkę to rozsądna cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tych odzywek:)
    A sala robi ogromne wrazenie:)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna sala, ach, nawet nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe jak ci się sprawdzi ten go blonder. jestem ciekawa czy na prawdę rozjaśnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Woww to Twój facet potrafi zaskakiwać :P Piękna sala, napewno świetnie się będziesz bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sala wyglada powalajaco ;) ja w tym roku zabawie sie na domowce ;) a produktow nie znam

    otagowałam Cię :)
    http://biemi-bo.blogspot.com/2011/11/tag-kosmetyczne-must-have.html

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz :)