♥ ... pewna historia moich włosów ♥


... mój powód do zadowolenia??? 

.... moje włosy w końcu przestały wypadać, są miękkie, lśniące i gładziutkie !!! wierzcie mi czy nie, ale nigdy takie nie były .... 

ale po kolei ... przez ostatnie pół roku moje włosy wypadały mi garściami .. dosłownie ... w przeciągu tego czasu robiłam dwa razy szczegółowe badania krwi i wszystko było w jak najlepszym porządku ... jednakże stan moich włosów z dnia na dzień coraz bardziej się pogarszał .... straciłam ponad połowę swoich włosów ... podczas czesania szczotka cała we włosach, a o procesie ich mycia to wolę nie wspominać... koszmar 
... każde jedno ich mycie kończyło się moim płaczem i histerią .... byłam zdesperowana .... 
... jedno co wtedy zauważyłam to wysyp "baby hair" ... całe mnóstwo nowych włosów, ale co z tego skoro moje włosy z dnia na dzień wyglądały coraz gorzej, było na tyle źle, że bałam się, że będę łysa :/ ...

 

... szukałam przyczyny tego stanu, jednak w głowie pustka ... aż w końcu mnie olśniło ..... skojarzyłam kilka istotnych faktów ... jak wiecie od dobrych dwóch lat farbuję włosy na blond oczywiście "farbą" u fryzjera do którego chodzę od 8-10 lat gdzie wcześniej rozjaśniałam je rozjaśniaczem i wszystko było okey poza faktem, iż były suche i zniszczone, ale nie wypadały .... za każdym razem kiedy odwiedzałam fryzjera w celu odświeżenia odrostów przez kolejne 2-3 tyg. po koloryzacji wypadanie moich włosów zanikało, więc byłam wręcz w 100% przekonana, że przyczyna wypadania musi tkwić w zupełnie czym innym, a nie w samej koloryzacji ... i tak w koło przez kolejne kilka miesięcy, co było dość mylne ... 

... dobra koniec tego biadolenia przejdźmy do konkretów, jak pewnie się domyślacie przyczyną wypadania okazała się koloryzacja u fryzjera, a raczej reakcja alergiczna na ową farbę :/

pewnie zapytacie, dlaczego tak uważam?? 

... otóż od przeszło 3 miesięcy nie farbuje włosów (mam mega wielki odrost, ale tym najmniej się przejmuję ... ponoć ombre jest teraz w modzie hihi) w miesiącu grudniu zafundowałam sobie dość kosztowną, ale jakże skuteczną kurację aminexilem, o niej opowiem Wam innym razem, która zahamowałam cały proces wypadania moich włosków ... 

... farba ta spowodowała u mnie maksymalne spustoszenie na głowie, moje mieszki włosowe jak i korzeń włosa musiał być na tyle uszkodzony, że włosy dosłownie znikały z mojej głowy ... zresztą te które nadal tam były wyglądały bardzo niezdrowo ... puszyły się, plątały, był matowe i bez życia. Żadne odżywki, maski, czy szampony zupełnie nie pomagały ....

... 7 tygodniową kuracje aminexilem zakończyłam 3 tygodnie temu i odpukać do dziś dnia mam spokój z wypadaniem, moje włosy u nasady znacznie się zagęściły, mam całe mnóstwo baby hair, zero jakiegokolwiek puszenia, są one teraz gładziutkie i mięciutkie jak pupcia niemowlęcia :D

pewnie zapytacie po co ten wpis skoro nie pisze o konkretach, czyli co i jak stosowałam, ale chciałam Was przestrzec, że nawet farby fryzjerskie, które nakłada nam fryzjer mogą nas uczulać. 

Na dzień dzisiejszy kończę z koloryzacją moich włosów na kolor blond, planuje jedynie w kwietniu udać się do innego salonu fryzjerskiego, który pracuje na innych produktach, aby wyrównał on koloryt włosów do moich naturalnych odrostów (ale muszę to jeszcze dobrze przemyśleć) i powolutku małymi kroczkami wracam do natury.

Miłego dnia :* :* 

Patrycja

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

4 komentarze:

  1. Gratuluję uporania się z wypadaniem włosów :) mi bardzo pomógł Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama próbowałam tej wcierki, ale wtedy niestety była ona zbyt słaba... moje włosy były w totalnej rozsypce ... ale Jantar swego czasu wspominam bardzo dobrze :)

      Usuń
  2. Powiedzmy sobie szczerze - kto robi próbę uczuleniową, tym bardziej w salonie? Musialybyśmy umówić się na dwie wizyty, na pierwszej zrobić próbę i po 24 h przyjść obgadać efekty owej próby. Tego się nie praktykuje! Mi salon fryzjerski kojarzy się z szarpaniem włosów, czesaniem uszu (tylko jedna fryzjerka nie czesała mnie po uszach bo sama miała odstające więc wiedziała co to znaczy:)) oraz z toną produktów bogatych w silikony. Po wyjściu z salonu piękne i błyszczące włosy, ale tym samym obsmarowane chemią. Cieszę się, że napisałaś swoją historię, ponieważ trzeba uświadamiać dziewczyny, że próba uczuleniowa to bardzo ważny etap. Anwen wspominała na swoim blogu o PPD, które także ma swój udział w wypadaniu włosów po farbowaniu. Trzeba się ubezpieczać bo efekty bywają co najmniej smutne, a bardzo często też kosztowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie masz rację tego się nie praktykuje, a takie próby uczuleniowe są ważne, sama nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo ... dziś jestem bogatsza o jedno nowe doświadczenia, a uboższa o kilkaset włosów, ale całe szczęście ten etap życia mam już za sobą :) teraz przede mną ciężka droga, czyli zmaganie się z odrostami, ale myślę, że dam radę :)))

      Usuń

Serdecznie dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz :)